Co publikować, gdy „nie masz o czym” — 7 typów postów dla salonu
„Nie wiem, co wrzucić” to zdanie, które słyszymy od właścicielek salonów częściej niż jakiekolwiek inne. Tymczasem salon beauty to jedna z najwdzięczniejszych branż do prowadzenia social mediów — efekty Waszej pracy są wizualne, a materiał powstaje każdego dnia sam. Trzeba go tylko zauważyć.
1. Efekt zabiegu — Twój chleb powszedni
Świeżo zrobione paznokcie, brwi po laminacji, włosy po koloryzacji. Jedno zdjęcie zrobione telefonem tuż po zabiegu (za zgodą klientki) to najprostszy i najskuteczniejszy post. Nie musi być idealne — ma być prawdziwe.
2. Metamorfoza przed/po
Król engagementu w beauty. Zdjęcie „przed” robisz na początku wizyty, „po” na końcu — zestawione obok siebie opowiadają historię lepiej niż jakikolwiek opis. To posty, które klientki wysyłają koleżankom.
3. Kulisy pracy
Stanowisko przed otwarciem, nowe lakiery, ulubione narzędzia, kawa między klientkami. Posty zza kulis budują relację — klientki przychodzą do ludzi, nie do logo.
4. Wolne terminy
Odwołana wizyta? Powiedz o tym! Post lub relacja „zwolniło się okienko dziś o 14:00” regularnie zapełnia luki w grafiku. To najbardziej bezpośrednio „zarabiający” typ posta.
5. Edukacja i obalanie mitów
„Czy hybryda niszczy paznokcie?”, „Jak dbać o brwi po hennie?” — pytania, na które odpowiadasz dziesięć razy dziennie, to gotowe tematy. Pokazujesz wiedzę, budujesz zaufanie.
6. Okazje i święta
Dzień Kobiet, walentynki, studniówki, komunie, wakacje — kalendarz okazji w Polsce jest gęsty, a każda z nich to naturalny pretekst do posta z usługą „pod okazję”.
7. Opinie klientek
Zrzut miłej wiadomości (za zgodą), recenzja z Google czy Booksy — cudzy zachwyt sprzedaje lepiej niż własna pochwała. Raz w tygodniu śmiało.
Każdy z tych typów zaczyna się od zdjęcia, które i tak masz w telefonie. Resztę — podpis po polsku, hashtagi, zaplanowanie — Pstriq robi za Ciebie w 30 sekund.