Metamorfozy przed/po: najmocniejszy content beauty i jak go robić dobrze

Jeśli wybierasz tylko jeden typ postów, niech to będą metamorfozy. Zestawienie „przed i po” to opowieść z początkiem i puentą, dowód umiejętności i obietnica efektu w jednym obrazku. Dlatego algorytmy i odbiorcy kochają je tak samo mocno.
Dlaczego przed/po działa tak dobrze
Kontrast robi robotę, której nie zrobi żaden opis. Pojedyncze zdjęcie efektu jest ładne, zestawienie z punktem wyjścia jest przekonujące. Klientka nie widzi „ładnych brwi”, tylko „takie brwi jak moje mogą tak wyglądać”. To zupełnie inna siła sprzedażowa.
Trzy zasady dobrej metamorfozy
Nie potrzebujesz lustrzanki ani lampy pierścieniowej. Potrzebujesz powtarzalności.
- Podobne ujęcie: ten sam kąt, podobna odległość, to samo miejsce, żeby różnica była w efekcie, nie w kadrze
- Zdjęcie „przed” zawsze na początku wizyty. Po zabiegu jest za późno, a to ono robi całą robotę
- Zgoda fotografowanej osoby: krótkie pytanie przy wizycie. Większość zgadza się chętnie, część poprosi o kadr bez twarzy
Najczęstszy problem: zdjęcie „przed” ginie
Klasyka: robisz zdjęcie przed zabiegiem, dwie godziny pracy, wizyta się kończy, telefon dzwoni i para zdjęć nigdy nie spotyka się w jednym poście. Dlatego w Pstriqu metamorfoza to osobny tryb: zdjęcie „przed” czeka zapisane (nawet jeśli zamkniesz przeglądarkę), a gdy dodasz „po”, grafika z etykietami PRZED/PO i gotowym podpisem składa się sama.
Metamorfoza raz lub dwa razy w tygodniu, regularnie, przez kilka miesięcy. To najprostsza strategia wzrostu profilu beauty, jaką znamy.