Zdjęcia efektów telefonem: sześć zasad, po których od razu widać różnicę

Najczęstszy powód, dla którego dobre paznokcie wyglądają w sieci przeciętnie, to nie telefon. To światło z lampy nad stanowiskiem. Jest żółte, pada z góry, spłaszcza połysk i przekłamuje kolor. Poniżej sześć zasad, które sprawdzamy w salonach, z którymi pracujemy. Żadna nie wymaga sprzętu.
1. Okno bije każdą lampę
Światło dzienne z boku, najlepiej z okna, do którego nie świeci bezpośrednio słońce, daje najwierniejszy kolor i naturalny połysk. Ustaw fotografowaną dłoń tak, żeby okno było z lewej albo z prawej strony, nie za Tobą i nie za nią. Jeśli masz stanowisko daleko od okna, wyznacz jedno miejsce „do zdjęć” przy parapecie i chodź tam z każdą fotografowaną osobą. Trzy kroki, dziesięć sekund.
2. Wyłącz lampę UV i lampę nad blatem
Mieszanie światła dziennego z żółtym sztucznym daje przebarwienia, których nie naprawi żaden filtr. Przy zdjęciu gaś to, co świeci sztucznie. Wieczorem, kiedy okno już nie działa, użyj jednej lampy z białym światłem (temperatura około 5000 K) ustawionej z boku, nigdy z góry.
3. Jedno tło, zawsze to samo
Marmurowa podkładka, lniana ściereczka albo zwykły biały ręcznik. Ważne, żeby tło nie miało wzoru i było jaśniejsze od paznokci. Stałe tło daje dwa efekty: kolor lakieru wygląda tak samo na każdym zdjęciu, a Twój profil zaczyna mieć rozpoznawalny styl bez żadnej pracy nad „estetyką”.
4. Kadr z góry albo pod kątem 45 stopni, nigdy „z lotu ptaka na rękę”
Dłoń rozluźniona, palce lekko zgięte, zdjęcie robione z odległości 20 do 30 centymetrów. Zbliżenie pokazuje ridge’e i pyłek, zbyt daleki kadr gubi połysk. Przy metamorfozach trzymaj ten sam kąt na zdjęciu „przed” i „po”, wtedy różnica jest w efekcie, a nie w kadrze.
5. Przetrzyj paznokcie i obiektyw
Brzmi banalnie, a robi największą różnicę. Odrobina olejku do skórek starta z płytki, resztki pyłu zdmuchnięte, obiektyw przetarty rękawem. Zamazany obiektyw to najczęstsza przyczyna „mglistych” zdjęć, o którą nikt nie podejrzewa telefonu.
6. Zero filtrów zmieniających kolor
Klientka, która przyjdzie po „ten odcień ze zdjęcia”, ma dostać ten odcień. Rozjaśnienie i lekki kontrast są w porządku. Filtry ocieplające, „vintage” albo zmieniające nasycenie psują zaufanie, bo pokazują kolor, którego nie ma w Twojej szufladzie. To samo dotyczy koloryzacji włosów i henny brwi.
- Okno z boku, sztuczne światło zgaszone
- Jedno tło, jaśniejsze od efektu
- Ten sam kąt i odległość przy każdej wizycie
- Obiektyw przetarty przed każdym zdjęciem
Co z tym zdjęciem dalej
Dobre zdjęcie to połowa posta. Druga połowa, czyli podpis i hasztagi, zajmuje w Pstriqu kilkanaście sekund: wrzucasz zdjęcie, aplikacja rozpoznaje usługę i pisze tekst w Twoim tonie. Jeśli zdjęcie wymaga lekkiego rozjaśnienia, Pstriq poprawi światło i kadr, ale nie ruszy koloru, dokładnie z powodu opisanego w punkcie szóstym.